Miesiąc: Lipiec 2018

Wolontariusze w lipcu

Posted on Updated on

W lipcu gościliśmy w Ugandzie kilkoro wolontariuszy. Każdy z nich czuł się przyciągięty przez Pana Boga do naszej misji i każdy z nich zostawił pachnący Bożą miłością ślad w sercach Ugandyjczyków małych i dużych.

Agnieszka i Tatiana przyjechały na 3 tygodnie i brały udział z Honoratą w różnych aktywnościach. Będąc dotknięte problemem sieroctwa w Ugandzie, zdecydowały się na „Adopcję na odległość”. Tu można posłuchać jak Tatiana opowiada swoje wrażenia z pobytu POSŁUCHAJ

Maciej i Agnieszka przyjechali na krótszy czas i m.in. chcieli poznać swego ugandyjskiego syna Solomona, którego wspierają w edukacji od około siedmiu lat. Mieli okazję też spędzić czas z dziećmi w domach dziecka.

Asia i Julian przyjechali na około dziesięć dni. Asia od wielu lat miała pragnienie, aby wybrać się do Afryki i pracować z dziećmi (szczególnie z sierocińców), a Julian pojechał, aby chronić swoją żonę 🙂 Mieli wspaniały i owocny pobyt, i zapewne jeszcze wrócą do Ugandy.

Daniel od dziecka odczuwał Boże powołanie do Afryki. Pan Bóg w niezwykły sposób przez ludzi podarował mu pieniądze na wyjazd.

Daniel przyjechał na dwa miesiące. O jego pobycie jeszcze napiszemy osobno…

Wszyscy wolontariusze przez okres swego pobytu byli bezpieczni i zdrowi (z wyjątkiem biegunek i infekcji). Kurzu było bardzo dużo wszędzie, bo od kilku miesięcy nie padało, więc nam to trochę doskwierało. Nie brakowało nam wody i jedzenia.

Zachwycaliśmy się przyrodą i owocami oraz innością kultury Ugandyjczyków. Pan Bóg dotykał naszych serc, mówił do nas i przez nas. Mogliśmy dzielić się Bożą miłością z ludźmi wokół nas i usługiwać naszymi darami i talentami.

Reklamy

Szkolenie w ramach „biznes dla ubogich”

Posted on Updated on

Razem z Tatianą i Agnieszką poprowadziłyśmy podstawowe szkolenie dla ubogich z wioski Hakatoma i matek samotnie wychowujących dzieci, zmagających się z opłaceniem im wydatków szkolnych, żyjących często w granicach skrajnego ubóstwa.

Naszym marzeniem jest wyposażyć te osoby w praktyczą wiedzę oraz równowartość 150$, które wykorzystają zgodnie z businessplanem na swoją małą działalność.

 

 

 

 

Porównywałyśmy różne możliwości dochodowe małych biznesów i na początek podzieliłyśmy 17-osobowy zespół na cztery grupy wg wybranej działalności: sprzedaż odzieży używanej, hodowla kóz, hodowla kur, sklep spożywczy i rolnictwo.

Niezwykłe było zobaczyć, jak wstępuje w nich nadzieja, że będą mogli wyjść z biedy i swych ograniczeń. Jedna kobieta ze łzami w oczach mówiła o tym, jak bardzo jest wdzięczna za to, że w końcu będzie mogła żyć godnie i opłacić szkoły swoim dzieciom.

 

Dobrze być znów z naszymi dziećmi w Ugandzie…

Posted on Updated on

Dziękuję Bogu za to jak On wspólnie z nami rozwinął to dzieło pomocy potrzebującym w Ugandzie.

Niełatwo już zliczyć te setki dzieci/młodzieży/dorosłych, na których mieliśmy wpływ w minionych 9 latach tej misji: głosząc im Ewangelię, ratując ich życie, dając nadzieję, pocieszając, żywiąc, ubierając, lecząc, kształcąc, itd.

Przez modlitwy i darowizny Polacy naprawdę zmieniają życie wielu ludzi w Ugandzie! Możecie też pojechać i sami to zobaczyć.

Radosne śpiewanie dla Boga na drodze w Kaihurze

Sprzęt do labolatorium szkolnego

Posted on Updated on

W szkole „King David” w Ngezi labolatorium chemii i fizyki zostało zasilone nowymi pomocami dydaktycznymi. Przez ostatnie dwa lata uczniowie tylko teoretycznie uczyli się o procesach, ale od teraz mogą sami prowadzić doświadczenia. Bardzo za to dziękujemy!!

Radosne uwielbianie Pana Boga

Posted on Updated on

Spontaniczne uwielbienie Pana Boga przez dzieci z naszej szkoły podstawowej w Hakatomie w Ugandzie (wspomnienie z lipca 2017)

Łukasz

Posted on Updated on

Naszą szkołę średnią w Ngezi odwiedził Łukasz, który już kilkakrotnie był wcześniej w Ugandzie. Tym razem dzielił się przesłaniem o ojcowskim sercu Boga i swoim świadectwem. Młodzież była bardzo poruszona.

W Ugandzie brakuje ojców w rodzinach, a jeśli nawet są fizycznie, to często nie opiekują się dziećmi. Mówienie o Bożej miłości padło na dobrą glebę ich głębokiej potrzeby bycia zaakceptowanym, chcianym i kochanym.