Miesiąc: Wrzesień 2018

Ugandyjska dziewczynka opowiada o swojej sytuacji rodzinnej

Posted on Updated on

Prezentujemy krótką opowieść dziewczynki, która w lipcu pozyskała swoich sponsorów z Polski 🙂

Reklamy

Relacja z pobytu w Ugandzie Daniela Adesiyun

Posted on Updated on

W sierpniu/wrześniu był w Ugandzie młody wolontariusz Daniel Adesiyun – Polak o brązowej karnacji, bo jego tatą jest Nigeryjczyk. Oto jego refleksje z pobytu: „Misja w Ugandzie była dla mnie wielką przygodą. Musiałem się przełamać w niektórych kwestiach kulturowych miejscowych ludzi, ale też i duchowo. W tym czasie wzmocnił się mój charakter i relacja z Bogiem, czego nigdy nie będę żałować. Trudno mi opisać to wszystko, co Bóg dla mnie zrobił w Ugandzie. Fakt, że pojechałem, to już jest dla mnie wielki cud. Miałem możliwość głosić Ewangelię i praktykować, co Pan Jezus nakazał w Mt 28:19-20. Naprawdę niesamowite było, jak Pan Jezus działał. Widziałem, jak podczas chrztu pewna osoba w niezwykły sposób została uwolniona od trzech demonów i potem ochrzczona Duchem Świętym. Na twarzy było widać, że to nie była już ta sama osoba. Głosiliśmy też Ewangelię w obozie dla uchodźców z Kongo, wtedy mogła się przydać moja znajomość języka francuskiego. To był cudowny czas, widzieć, jak Pan Bóg dotykał wtedy serc ludzi. Dziękuję za to wszystko Bogu i dziękuję prowadzącym tę misję, że umożliwili mi wyjazd.

Mogłem też osobiście przeżyć wiele przełomów duchowych w moim życiu. Zauważyłem, że moja relacja z Bogiem Ojcem i moja wiara stały się mocniejsze, niż przed moim przyjazdem do Ugandy. Dużo Bóg mi objawiał w tamtym czasie. Kiedy coraz bardziej poznawałem Ojca, to też poznawałem siebie.

Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że warto tam pojechać. Wtedy człowiek tak naprawdę wie, co jest prawdą a co jest kłamstwem na temat Afryki. Z afrykańską kulturą przez moje korzenie już wcześniej miałem do czynienia, ale były rzeczy, do których musiałem się przyzwyczaić lub zrozumieć. Ten pobyt w Ugandzie pozwolił mi poznać lepiej Boga i ludzi.”

Witamy w „Gate of Hope” (szkoła „Brama Nadziei”)

Posted on Updated on

Po czterech latach istnienia szkoły „Gate od Hope” („Brama Nadziei”) z Bożą pomocą i przychylnością darczyńców zdobyliśmy pieniądze, aby zrobić ogrodzenie szkoły oraz bramę wjazdową.

Podczas mojej styczniowej wizyty w Ugandzie kilka osób pytało mnie: „Honia, czy nie wydaje ci się to dziwne, że nazwa szkoły jest „Gate of Hope”, a my nie mamy żadnej bramy (ang. gate)? Dziwne mi się to nie wydawało wobec tak wielu innych priorytetów w misji.

Kolega zrobił projekt bramy i zaczęliśmy się modlić o środki na ogrodzenie i bramę. Teraz uczennice szkoły i nauczyciele są bardzo wdzięczni za ten dar, bo czują się bezpiecznie i wyjątkowo w szkole z tak piękną bramą wjazdową!

Obecnie uczy się w tej szkole ponad 80 uczennic.

Jest to miejsce ich przemiany, zdobywania wykształcenia, umacniania się w poczuciu własnej wartości i przyjmowania Bożej miłości. Jesteśmy z nich dumni, widząc jaką drogę przebyły, zostawiając za sobą życie bez Boga, bez nadziei i bez perspektyw.

Dzięki Bogu za „Gate of Hope” i dzięki Bogu za polskich darczyńców, bez których wsparcia ta szkoła nie mogłaby zaistnieć i funkcjonować.

Nadal mamy finansowe wyzwania na godne pensje dla nauczycieli i budowę kolejnego internatu, ale i w tym ufamy Panu Bogu. Jednocześnie dzielimy się tymi potrzebami z Wami, bo wśród Was jest wielu przyjaciół naszej misji i tych, którzy pragną wspierać sieroty, a od początku istnienia tej szkoły zwykle ponad 70% uczennic to sieroty, które bez pomocy od ludzi dobrej woli, nie miałyby szansy na zdobycie wykształcenia. Bywają takie wsie w Ugandzie, gdzie trudno znaleźć dziewczynę powyżej 17 roku życia, która by nie miała dziecka i nie byłaby porzucona przez ojca dziecka. Dając tym dziewczętom możliwość zdobycia zawodu, wspólnie ratujemy ich przyszłość.

 

 

P.S. Na pierwszym zdjęciu wraz z Honią Wąsowską stoją niektorzy wykonawcy ogrodzenia i bramy. Dziękujemy Pawłowi Wydra za nadzorowanie prac budowlanych i Filipowi Dzimwasha za bezpłatne zrobienie projektu bramy.

Podziękowania Samuel Ahebwa

Posted on Updated on

Zachęcamy do posłuchania podziękowań Samuela Ahebwa, który był sponsorowany kilka lat temu przez polskich darczyńców. Chłopak zdobył dobrą pracę w przedsiębiorstwie państwowym. Pamiętamy go z czasów, gdy był nieśmiałym wiejskim chłopcem, bez poczucia własnej wartości. Dziękujemy Bogu za to, jak pomoc, którą otrzymał, otworzyła mu drzwi do zdobycia dobrej pracy.