Pani Mary, czyli życie seniorów w Ugandzie

Posted on

Jak wyobrażacie sobie swoje życie w wieku 75 lat? Ja widzę się w małym domku z ogródkiem, pełnym kwitnących różnokolorowych hortensji, otoczoną wnukami. Siedzę sobie na ławeczce w słoneczku, patrzę na ten obrazek i uśmiecham się – trochę do dzieciaków, a trochę do moich dobrych wspomnień, których nagromadziło się mnóstwo przez te wszystkie lata… Sielanka!

Ciekawe czy pani Karumba Mary wyobrażała sobie kiedyś, jak będzie wyglądało jej życie, kiedy osiągnie wiek 75 lat… Kiedy do niej trafiamy, siedzi przed chałupinką, która cud, że jeszcze stoi. Siedzi, bo nie ma już siły na nic innego. Jest osłabiona, bo od kilku dni nic nie jadła. Prosimy, żeby opowiedziała nam o sobie. I wtedy łzy zaczynają spływać po jej pomarszczonej zmęczonej twarzy. Zaczyna opowiadać, ale cały czas płacze – a my z nią…

Ma 75 lat. Mieszka zupełnie sama. W tym domku bliskim zawalenia, który nie należy do niej. Ziemia, na której stoi dom, też nie jest jej własnością. Dawno temu jej wujek pozwolił jej tutaj mieszkać, ale teraz jego dzieci mówią, że nie ma prawa tutaj być i chcą ją przepędzić. Kiedyś miała męża, dzieci… Było ich dziesięcioro, ale tylko pięcioro jeszcze żyje. Nie interesują się matką – są alkoholikami i interesują ich tylko oni sami. Wspomina, że jej życie było ciągłą walką – głównie o to, jak zapewnić byt rodzinie. Pamięta ciężką pracę w polach innych ludzi, głód i ciągłe zmartwienia. Mówi, że wytrwała tylko dzięki łasce Boga. Niedawno ktoś wdarł się do jej domu i chciał ją zabić – cudownie Bóg ją ocalił. Ale nie chce już dłużej żyć… Choruje na nadciśnienie, dokucza jej noga. Musi przemierzać daleką drogę po wodę i szukając roślin, które mogłaby zjeść. Nie ma już na to siły… Nie ma gdzie pójść…

Wybudowanie małego domku, który nie groziłby zawaleniem, na niewielkim kawałku ziemi, którą pani Mary mogłaby uprawiać i nie głodować, to koszt ok. 4500 zł. Tylko tyle będzie kosztować przywrócenie jej godności w ostatnich latach życia. Mimo tych trudnych przeżyć, pani Mary wie, że Bóg się o nią troszczy. Ale przecież Bóg działa w różny sposób. Wierzymy, że nie trafiliśmy do pani Mary przypadkiem – tylko dlatego, że pokierował nas tam On, żebyśmy mogli Wam opowiedzieć tę historię. Jeżeli kogoś Bóg pobudza do pomocy pani Mary, prosimy o wpłaty na konto:

Fundacja MisjAfryka
ul. Brzozowa 19a
43-340 Kozy

PKO BP 82 1020 1433 0000 1102 0187 0328

z dopiskiem „POMOC DLA KARUMBA MARY”. Wspólnie możemy pomóc 🙂 Dziękujemy.

Pani Mary nie jest jedynym takim przypadkiem w Ugandzie – jest przykładem tego, jak często żyją seniorzy w tym kraju. System emerytalny tam nie istnieje – jedynym zabezpieczeniem na starość są dzieci, które powinny zająć się rodzicami. Ale z różnych powodów, dość często zdarza się, że dzieci zostawiają rodziców i spotyka ich taki los, jak panią Mary.

Bądźmy wdzięczni Bogu za to, co mamy i dzielmy się z innymi tym, czym On nas obdarował…