Aktualności

Dobre wiadomości

Posted on Updated on

IMG-20200615-WA0017Dnia 28 kwietnia pisaliśmy o tym, że podczas naszej pracy spotykamy dzieci z różnymi dysfunkcjami, które powinny być leczone, a nie są, bo ich rodzice nigdy nie mieli pieniędzy na diagnozowanie ich, a tym bardziej na kosztowne leczenie (tutaj podgląd wpisu). W takich sytuacjach staramy się zabrać dzieci do szpitala na diagnozę i nieraz okazuje się, że wcale nie muszą żyć ze swoją niepełnosprawnością, bo mogą być zdrowe. Potrzebne są tylko pieniądze na operacje i leczenie. Tylko albo aż… Dla ich rodziców najczęściej „aż”, bo takie kwoty są dla nich abstrakcyjne, ale dla Boga to „tylko” pieniądze. On porusza serca ludzi i dzięki temu możemy przekazywać tak cudowne informacje, jak te poniżej.

Troje dzieci: Oliver, Moses i Ibrahim, które jeszcze całkiem niedawno nawet nie marzyły, że kiedyś będą zdrowe, teraz są po operacjach! Czeka je rehabilitacja i kolejne operacje, ale będą mogły być zdrowe! Dziękujemy za wszystkie wpłaty na leczenie dzieci – pozwalają zmieniać ludzkie życie. Nadal potrzebujemy ok. 5000 zł na kolejne operacje Mosesa i Ibrahima oraz rehabilitację chłopców i Oliver. Jeśli ktoś chce pomóc, prosimy o wpłaty z tytułem „Leczenie dzieci„. A niżej przedstawiamy krótkie historie zoperowanych dzieci.

 

Oliver ma 11 lat i mieszka z babcią, bo jej mama nie ma pieniędzy, żeby zapewnić jej jedzenie. Jest bardzo bystrą i pracowitą dziewczynką. Bardzo lubi się uczyć i, jak dorośnie, chce zostać pielęgniarką. Kiedy miała 6 lat, bawiła się z dzieciakami i spadła z dachu. Złamała prawą nogę. W szpitalu źle ją leczono – jej nóżka była krzywa i Oliver utykała, ale teraz jest już po operacji 🙂

 

 

 

Moses ma 10 lat i nigdy nie chodził. Od zawsze poruszał się podpierając na rękach. Nie wiadomo dlaczego, bo nikt nigdy tego nie sprawdził. Kiedy zabraliśmy go do szpitala, okazało się, że Moses będzie mógł chodzić! Jest już po operacji. Chwała Bogu! W zeszłym tygodniu Moses zaczął rehabilitację i stawia pierwsze kroki. Czeka go jeszcze jedna operacja, ale jest bardzo dzielnym i zdeterminowanym chłopcem. Przed nim długa i bardzo trudna droga, ale przecież „żeby do czegoś dojść, trzeba wyruszyć w drogę”.

15-letni Ibrahim również nigdy nie chodził i nikt nie sprawdzał dlaczego. Kiedyś wyobrażał sobie, że chodzi, ale z czasem przestał nawet marzyć. Teraz jego marzenie staje się rzeczywistością. Jest po operacji. Czeka go kolejna, a potem ciężka rehabilitacja. Ale odzyskał nadzieję i ma cel.

Sierociniec i szkoła w Nyakagongo

Posted on Updated on

„Gate of Hope” z pomocą Polaków dociera również do położonego w buszu Nyakagongo. Znajduje się tam sierociniec i szkoła, założone i prowadzone przez wierzących ludzi, Samuela i jego żonę, Robinnah. Sami, nie mając nic, dostali kiedyś wizję od Pana Boga, że mają pomagać tym, którzy mają „jeszcze mniej, niż oni, choć oni mieli prawie nic.” I tak robią, i są w tym wierni.

Szkoła jest z desek. W sierocińcu mieszka około 40 dzieci. Bieda nie do opisania. Dzieci śpią po troje, czworo na jednym łóżku, niektórzy nie mają nawet materacy i koców. Brakuje tam właściwie wszystkiego. Ale miłość i troska o siebie nawzajem, jaką się tam widzi, jest niesamowita. Przekazujemy im pieniądze na jedzenie dla dzieci z sierocińca, a także wspieramy szkołę.

Tragedia powodzian w Kasese

Posted on Updated on

Około 100.000 ludzi zostało dotknięte skutkami powodzi w Kasese, mieście oddalonym od naszej misji stosunkowo niedaleko, bo tylko 130 km. Zamieszczamy artykuł na temat tej powodzi
Mając od Was pieniądze, nie mogliśmy pozostać obojętni na los cierpiących tam ludzi. Dostarczyliśmy żywność, środki czystości i pieniądze do około 330 osób.

Ludzie klękali i płakali, kiedy otrzymywali paczki, bo niektórzy od kilku dni nic nie jedli.

Przekazaliśmy także tego rodzaju pomoc dla 582 osób w obozach dla powodzian, którzy stracili domy, gdzie przebywa ponad 1300 osób. Sytuacja tych ludzi jest naprawę dramatyczna. Jednak dzięki Waszym środkom mogliśmy trochę ulżyć w ich nieszczęściu.  Macie w tym swój udział, dziękujemy!

Krótka relacja z dystrybucji żywności w Ugandzie w związku z COVID-19

Posted on Updated on

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przesłali pieniądze na żywność i różnorodną pomoc dla rodzin w Ugandzie w tym czasie kryzysu związanym z COVID-19. Wasze współczucie było praktycznym działaniem, a miłość braterska była odpowiedzią na ich modlitwy. Dziękujemy!

Zbiórka na pomoc edukacyjną dla dzieci

Posted on Updated on

Z powodu kwarantanny około 7 milionów ludzi w Ugandzie straciło pracę lub źródła utrzymania. Przekazujemy żywność wielu rodzinom i widzimy ich zmaganie, głód i ubóstwo. Razem z Wami stajemy się odpowiedzią na ich potrzeby i modlitwę. Dziękujemy bardzo za Waszą ofiarność i okazane współczucie! Dla możliwości szybszych wpłat założyliśmy ZBIÓRKĘ Bardzo prosimy o udostępnianie jej.

Jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim, którzy do tej pory przesłali pieniądze na wsparcie rodzin w kryzysie. Jedzenie otrzymało około 350 rodzin. Niektóre z nich opisaliśmy Dystrybucja Żywności  I nadal kontynuujemy przekazywanie paczek. Na dzisiejszy dzień wiemy, że dzięki Waszej pomocy zdołamy opłacić wydatki szkolne 587 dzieciom, umożliwiając im powrót do szkoły. Dziękujemy Wam i Bogu! Jednak dzieci w takiej potrzebie jest znacznie więcej. Zamieszczamy tutaj link do artykułu (po angielsku) na temat zubożenia Ugandyjczyków w czasie kwarantanny. Te 7 milionów osób, które nie mają od marca pensji lub źródeł dochodów, posiadają na utrzymaniu rodziny, a więc skala rosnącego ubóstwa niestety dotyka większość narodu.

Wpłaty dla nauczycieli

Posted on Updated on

Jesteśmy wdzięczni za wpłaty na pensje dla nauczycieli. Przekazaliśmy około 13 milionów szylingów (około 15 tys zł) na wynagrodzenia 65 nauczycieli z siedmiu chrześcijańskich szkołach („Hope Academy”, „Dalpa”, „New Day”, „Winners for Grace”, 3 szkoły fundacji „Power of Word”).

Wiemy, że większość nauczycieli szkół prywatnych (w Ugandzie jest to alternatywa dla szkół państwowych) od marca nie otrzymało pensji.

Można nadal wpłacać na pensje dla nauczycieli za kolejny miesiąc z dopiskiem „pomoc dla nauczycieli w Ugandzie”.

Żywność z naszej szkolnej farmy dla potrzebujących

Posted on Updated on

Kilka lat temu założyliśmy farmy rolnicze, aby żywić uczniów naszych szkół oraz pomagać dzieciom w domach dziecka.

Okazuje się, że teraz produkty z naszych farm mogą pomagać ubogim, którzy cierpią głód.

Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam kiedyś w zakupie tych działek, bo przynoszą wspaniałe plony.

Święto Pracy w Ugandzie – obecnie każdy marzy o tym, aby pracować

Posted on Updated on

Dziś Święto Pracy, a więc proszę wyobraź sobie taką sytuację, że zabroniono Ci pracować, a w ostatnich tygodniach wydałeś wszystkie swoje oszczędności na jedzenie i rachunki. Zostało Ci ostatnie 5kg mąki i trochę drożdży, z których Twoja 7-osobowa rodzina może jeść suchy chleb przez kolejne 5 dni, a potem nie wiesz, co będzie. To, co posadziłeś w ogródku, wyrośnie dopiero za 2 miesiące. Dowiadujesz się, że być może Twoi sąsiedzi pozwolą Ci czasem plewić ich pole z całą Twoją rodziną w skwarze słońca pięć godzin dziennie i za to dadzą Ci ziemniaki i kasawę warte około 8 złotych. Cieszysz się, bo chociaż raz dziennie w końcu najecie się do syta. Myślisz o tym, co będzie za miesiąc, bo zaoszczędzone pieniądze na wydatki szkolne Twoich dzieci przejedliście. Martwisz się, że Twoje dzieci w tym roku już nie wrócą do szkoły, bo nie masz na to pieniędzy. Twoja mama wczoraj dzwoniła, że bardzo źle się czuje i prosi, byś zabrał ją do szpitala, ale tam, gdzie mieszkacie są tylko prywatne szpitale, a Ty nie masz w domu ani na koncie nawet 10 groszy. Wyobraź sobie, że jesteś nauczycielem w wiejskiej szkole i właśnie dyrektor zadzwonił do Ciebie, mówiąc, że nie ma pieniędzy na wypłaty za miesiąc, kiedy szkoły były zamknięte z powodu kwarantanny. A Ty tego dnia wydałeś ostatnie pieniądze na żywność dla swojej rodziny. Nie masz pojęcia skąd wziąć jedzenie, bo wszystkim wokół Ciebie też się kończy jedzenie.

Takie właśnie i jeszcze gorsze sytuacje rodzin spotykamy w ostatnim czasie tu w Ugandzie, kiedy ich odwiedzamy, by przekazać paczki z żywnością ufundowaną przez Was. Słuchamy ich historii, modlimy się z nimi i zachęcamy do nie załamywania się. Jednocześnie nasze serca są złamane, gdy patrzymy na ich zmagania. Rodziny, do których docieramy, mieszkają najczęściej w glinianych domach, w których prawie nic nie ma. Czasem małżeństwo ma łóżko i materac, ale dzieci śpią na klepisku na workach wypchanych liśćmi bananowca, nie mający pościeli i koców, ale przykrywający się ubraniami, które są w strzępach. Inni wynajmują 1-2 pokoje dla swej rodziny i już martwią się o zapłatę w maju za czynsz w wysokości 30-80 zł.

Dziękujemy, że przysyłacie pieniądze na żywność i na opłaty szkolne dzieci. Do tej pory dotarliśmy do prawie 200 rodzin i na dzisiejszy dzień wiemy o co najmniej 320 dzieciach, które nie wrócą do szkoły po kwarantannie, aby dokończyć rok szkolny, (który tu rozpoczyna się w lutym, a kończy w grudniu), bo ich rodziny nie mają na to pieniędzy. Do tej pory otrzymaliśmy pieniądze na pomoc 80 dzieciom w powrocie do szkoły. Potrzeba około 115 zł na opłaty szkolne w szkole podstawowej jednego dziecka za jeden semestr (cztery miesiące, czyli około 30 zł za miesiąc).

Jeśli ktoś z Was jeszcze chciałby się przyłączyć do tej akcji pomocy, to prosimy o przelewy z dopiskiem „pomoc dla rodzin w kryzysie”.

Leczenie dzieci

Posted on Updated on

Na misji spotykamy się z różnymi trudnymi medycznymi sytuacjami dzieci. Obecnie zbieramy pieniądze na leczenie i rehabilitację trojga dzieci z niepełnosprawnością. Ich operacje i rehabilitacja będzie kosztować około 10 tys. zł. Mamy już zebrane około 6 tys. zł. 

Kilka dni temu natrafiliśmy na takiego półtorarocznego maluszka, który ważył 2,5 kg. Zabraliśmy go do szpitala, w którym spędzi na kroplówkach zapewne kilka tygodni.

Następnie będzie kilka miesięcy pod kontrolą lekarza, aby mógł dojść do zdrowia i będzie przyjmował specjalne pożywne suplementy.

Nie wiemy dokładnie ile będzie kosztować jego terapia. Znając tutejsze ceny w szpitalach, to będzie co najmniej 3 tys. zł. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć pomoc medyczną dla dzieci, to prosimy o wpłaty z dopiskiem „leczenie dzieci„.

Dystrybucja żywności dla ubogich

Posted on Updated on

Otrzymaliśmy zgodę z biura prezydenta na dystrybucję żywności dla najuboższych i osób, którzy utracili źródła dochodów wskutek stanu epidemiologicznego związanego z Covid-19 w Ugandzie.
W tym tygodniu wraz z Lillian Kemigisa – dyrektorką naszej ugandyjskiej fundacji „Gate of Hope” i kilkoma pracownikami przekazaliśmy 39 paczek. Poruszamy się niepozornym samochodem osobowym, aby nie wzbudzać poruszenia w wioskach. Dzienna ilość odwiedzanych domów to około 15, gdyż są one położone w oddali od siebie i do wielu musimy dotrzeć pieszo, bo nie ma tam szerszych dróg. Nie wprowadzamy atmosfery pośpiechu, ale spędzamy z każdą rodziną dłuższą chwilę na rozmowie o ich sytuacji i o wierności Pana Boga, który się o nich zatroszczył przez polskich darczyńców, którzy ufundowali im te paczki, a naszym przywilejem jest je przekazać.

Naszym celem oprócz przekazywania paczek jest świadczenie o Bożej dobroci w tych rodzinach oraz zachęcanie ich do ufania Panu Bogu. Widzimy, że w miejscach do których trafiamy, ta żywność jest odpowiedzią na ich wielką potrzebę oraz ich modlitwę. Mamy możliwość przy tej okazji także głosić Ewangelię i modlić się z ludźmi.

Na zakończenie akcji przygotujemy szczegółowy raport dotyczący odwiedzonych rodzin.