Aktualności

Aula przy szkole w Ngezi

Posted on Updated on

Liczne modlitwy nas, uczniów i nauczycieli szkoły w Ngezi zaowocowały tym, że po dwóch latach udało się nam uzbierać środki na budowę auli przy szkole średniej „King David” w Ngezi, w której uczy się około 200 osób. Spełnia się nasze wspólne marzenie i rozpoczęła się budowa auli!

Wkrótce uczniowie zamiast spotykać się na modlitwie i apelach pod wiatą, będą mieli budynek do dyspozycji. Dzięki temu także egzaminy gimnazjalne będą mogły odbywać się w naszej szkole.

1% podatku za rok 2018

Posted on Updated on

Zwracamy się z prośbą przekazanie 1% podatku za rok 2018 na potrzeby ubogich dzieci i młodzieży w Ugandzie.

W związku z tym, należy wpisać w PIT poniższe informacje:

Fundacja KAIROS     KRS 0000214806

w rubryce Cel szczegółowy należy wpisać Uganda

Bardzo dziękujemy!

Budowa przedszkola

Posted on Updated on

Rozpoczęliśmy budowę budynku przedszkola przy szkole w Hakatoma.

Cztery przestronne klasy zapewnią dzieciom lepsze warunki nauki, niż to było do tej pory. Będzie się tam uczyć około 50-70 ubogich dzieci, w tym wiele sierot.

Obok budynku nasi pracownicy kopali ręcznie studnię i na głębokości 12 metrów udało się znaleźć wodę. Dzięki Bogu za to, bo od dawna mieliśmy ogromny problem z wodą w szkole.

Akcja świąteczna

Posted on Updated on

Pamiętając o tym, że wielu Polaków przy okazji planowania prezentów świątecznych dla swoich bliskich, myśli też o wsparciu ubogich, zachęcamy do włączenia się w naszą akcję świąteczną. W tym roku pragniemy zebrać środki na zakup Biblii, które moglibyśmy w przyszłym roku wręczyć w Ugandzie osobom, o których wiemy, że marzą o Biblii, ale ich na nią nie stać. Cena Biblii to około 25 zł.

Podczas robienia zakupów w grudniu widzimy, że w marketach jest zbierana żywność dla biednych i chętnie wkładamy coś do tych specjalnych koszy. Tak jak jedzenie służy podtrzymaniu w nas fizycznego życia, tak Słowo Boże jest karmi naszego ducha. Ufundujmy więc chleb duchowy dla ubogich w Ugandzie 🙂

Dziękujemy za Wasz 1% podatku za rok 2017

Posted on Updated on

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przesłali dla dzieci i młodzieży w Ugandzie kwotę łączną 12.726 zł. Pieniądze wpłynęły w listopadzie i zostały przeznaczone na opłacenie czesnego za szkoły i wydatki szkolne sierot, które mamy pod opieką.

Dziękujemy Panu Bogu za to, że stawia nas i wielu polskich Darczyńców jako odpowiedź na modlitwę potrzebujących dzieci w Ugandzie. Szczególnie jeśli chodzi o ich pragnienie chodzenia do szkoły i kontynuowania nauki w sytuacji braku pieniędzy na czesne.

„Ujmijcie się za sierotą i uciśnionym, wymierzcie sprawiedliwość nieszczęśliwemu i ubogiemu!  Uwolnijcie uciśnionego i nędzarza, wyrwijcie go z ręki występnych!” (Ps 82:3-4). Cieszymy się, że razem wspólnie możemy wypełniać te słowa z Biblii 🙂

 

Kurs krawiectwa

Posted on Updated on

W trakcie dziesięciu lat naszej pracy w Ugandzie coraz bardziej upewniamy się, że kluczowa jest edukacja i pomoc młodzieży w zdobyciu praktycznych zawodowych umiejętności, które pozwolą im znaleźć pracę w przyszłości.

Dlatego od kilku lat koncentrujemy się głównie na pomocy młodzieży. W tym roku w Centrum Edukacyjnym „Gate of Hope” dodaliśmy kurs krawiectwa.

Jedną z uczennic kursu jest 17-letnia dziewczyna – Faith, która uciekła z domu, kiedy dowiedziała się, że rodzice planują ją sprzedać jako kolejną żonę pewnego mężczyzny w ich wiosce. W naszej szkole Faith uzyskała praktyczną pomoc. Kiedy pojechała na ferie do swej wsi, wiele jej koleżanek podziwiało ją za odwagę, gdyż w tej wsi większość dziewczynek po 15 roku życia było w taki sposób sprzedanych bez szansy na dalszą edukację. Dziękujemy Bogu, że ta nasza szkoła o nazwie „Gate of Hope” („Brama Nadziei”) – staje się dla wielu naprawdę miejscem odzyskania nadziei.

Wrażenia z pobytu Agnieszki i Macieja

Posted on Updated on

Od dłuższego czasu jesteśmy zainteresowani polską misją w Ugandzie i tym co Bóg tam czyni m.in. przez Piotra i Honoratę Wąsowskich. Wcześniej czytaliśmy jej książkę – wspomnienia z pierwszego wyjazdu do Ugandy „Aby do czegoś dojść trzeba wyruszyć w drogę.” To zachęciło nas do zaangażowania się w działalność misji przez „Adopcję na odległość”. Postanowiliśmy wspierać chłopca Solomona w jego edukacji.

W 2017 roku lub na początku 2018 roku Honorata spytała nas, czy nie chcielibyśmy pojechać do Ugandy. Mnie ten pomysł bardzo się spodobał, ale Agnieszka nie była do tego przekonana, później jednak stwierdziła, że zrobi tak, jak ja postanowiłem, mimo, że nie naciskałem. Zaraz później po tej decyzji miała potwierdzenie od Boga, że jest to właściwy kierunek. Między innymi na spotkaniu w Szczecinie pewna osoba podzieliła się wizją, w której widziała drzewa bananowe. Agnieszka była już w sercu gotowa na tę przygodę i zaczęliśmy przygotowania do wyjazdu.

W maju 2018 roku byliśmy na bardzo ważnym spotkaniu w Kaliszu przygotowującym wolontariuszy do wyjazdu. Mogliśmy się dowiedzieć od wykładowców – misjonarzy o różnych aspektach związanych z takimi wyjazdami: uwzględnienie różnic kulturowych, pracy w zespole misyjnym i różnych praktycznych rzeczach. Wcześniej zakupiliśmy bilety lotnicze, poddaliśmy się szczepieniom obowiązkowym i dodatkowym.

W dniu 16 lipca wylecieliśmy z Berlina i przez Doha w Katarze dotarliśmy na drugi dzień do Ugandy. W czasie naszego pobytu w Ugandzie mieszkaliśmy w domku w Bwenzi, a stamtąd wyruszaliśmy do Kaihury, Ngezi czy Misandiki. Okolica Kaihury przypomina mi ukształtowaniem terenu moje rodzinne strony – Beskid Średni (Makowski). Oczywiście wzgórza są pokryte głównie drzewami bananowca. To co najbardziej rzuciło nam się w oczy, jeśli chodzi o otoczenie, to czerwona – ceglana ziemia, jak na korcie tenisowym.

Niezwykle ważnym i podniosłym wydarzeniem, w którym mogliśmy uczestniczyć było rozdanie dyplomów pierwszym absolwentom szkoły „Gate of Hope”. Byliśmy bardzo wzruszeni i dumni, że mogliśmy reprezentować darczyńców z Polski. Bardzo poruszyła nas gościnność i wdzięczność ludzi, z którymi się spotykaliśmy. Przykładem może być wdowa z okolic Hakatomy, która podarowała naszej grupie koguta.

Najważniejsze i najbardziej zapadające w pamięć były spotkania z ludźmi, zarówno dorosłymi jak i dziećmi. Z naszego wyjazdu szczególnie zapamiętamy pobyt w sierocińcu Kaihurze, gdzie mogliśmy poświęcić trochę czasu tym porzuconym, czy w inny sposób osieroconym dzieciom.

Oczywiście najważniejszym punktem programu naszego wyjazdu było spotkanie z naszym przybranym synem Solomonem. Przedstawił nas swoim kolegom ze szkoły, oprowadził nas po klasowych pomieszczeniach, mogliśmy też porozmawiać. W tym czasie, kiedy go odwiedziliśmy, pisał próbną maturę. Niedawno dowiedzieliśmy się, że wypadł znakomicie i jesteśmy pewni, że jest na dobrej drodze, aby zostać, tak jak wybrał, inżynierem .

Podsumowując, chcielibyśmy wyrazić wielką wdzięczność Bogu, że mogliśmy tam być i widzieć Jego dzieła, których dokonuje przez wiernych Mu ludzi. Korzystając z okazji chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy modlili się za nas w czasie tego wyjazdu i pobytu.