Włącz się w Adopcję na odległość

Posted on Updated on

Zachęcamy do włączenia się w Adopcję na odległość dzieci w Ugandzie.

Jest bardzo wiele dzieci oczekujących na pomoc, które marzą o tym, aby chodzić do szkoły. Możemy wspólnie w tym dalekim kraju pomóc zmienić życie konkretnej osoby, dając nadzieję i zmieniając jej przyszłość.

Osoby zainteresowane prosimy o napisanie maila na adres: misje@misjafryka.pl

Zmiana adresów mailowych

Posted on

W związku z przeniesieniem obsługi otrzymywanych środków finansowych i innych aspektów misji w Ugandzie z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Edukacyjnego do Fundacji MisjAfryka, informujemy o zmianie dotychczasowych adresów mailowych. Bardzo prosimy o kontakt na poniższe dane.

Honorata i Piotr Wąsowscy – założyciele misji w Ugandzie, koordynatorzy misyjni po stronie polskiej i dyrektorzy misji po stronie ugandyjskiej

Honorata Wąsowska
E-mail: misje@misjafryka.pl

tel. +48 608 691 342

Piotr Wąsowski
E-mail: piotr.wasowski@misjafryka.pl

Tatiana Rosińska – prezes fundacji MisjAfryka, asystentka projektów w Ugandzie
E-mail: tatiana.rosinska@misjafryka.pl
tel. +48 737 179 703

Przemysław Mania – wiceprezes fundacji MisjAfryka
E-mail: przemyslaw.mania@misjafryka.pl

Marlena Tomaszek – asystentka projektu „Adopcja na odległość” i „Nadzieja przez edukację”
E-mail: adopcja@misjafryka.pl
tel. +48 535 387 966

Pierwsza tura pomocy zakończona

Posted on Updated on

Ukończyliśmy już dystrybucję żywności do pierwszej grupy 110 rodzin i szykujemy się zanieść pomoc do następnych 100 rodzin 🙂

Radość obdarowanych była ogromna! Doświadczyli odpowiedzi na swe modlitwy i nie muszą się martwić o jedzenie na kolejne kilka tygodni. Wielu z nich pokazywało puste półki. Teraz nie będą chodzili spać głodni. Przesyłają Wam pozdrowienia, podziękowania i słowa błogosławieństwa.

Bez Was byłoby to niemożliwe. Dziękujemy Wam za przyłączenie się ❤️ Zbiórka nadal trwa https://zrzutka.pl/8dymcu 

Młodzież z Kidoomi otrzymała szkołę

Posted on Updated on

Oddaliśmy już do użytku szkołę zawodową w Kidoomi, gdzie młodzież bez perspektyw na edukację będzie się mogła uczyć i zdobywać zawody. Przekazaliśmy też 10 maszyn do szycia. Dziękujemy Wam!

Będzie tam kurs krawiectwa, rękodzieła i piekarniczy. Niestety obecnie z powodu lockdown szkoła jest pusta, ale wkrótce będzie promieniować radością i życiem, gdy uczniowie rozpoczną tam naukę.

Sytuacja młodzieży na wsiach jest bardzo trudna z powodu biedy i braku szans na rozwój. Często edukacja młodzieży na wsiach kończy się na poziomie 6 klasy szkoły podstawowej, bo potem wydatki szkolne wzrastają tak bardzo, że ubogich rodzin nie stać na dalsze kształcenie dzieci.

W całej tamtejszej okolicy nie ma szkoły zawodowej. Ta szkoła jest odpowiedzą na potrzeby wielu młodych ludzi.

Dystrybucja żywności w czasie lockdownu

Posted on

Z Waszą pomocą jesteśmy już przygotowani do dystrybucji żywności dla 110 rodzin (około 650 osób), które są w tragicznej sytuacji z powodu lockdownu – narodowej kwarantanny, trwającej już 7 tygodni. Szkoły, kościoły, niektóre sklepy, salony, urzędy są zamknięte. Jest godzina policyjna i nie wolno jeździć autem bez specjalnego pozwolenia. Wiele osób straciło pracę i źródła dochodów, a co za tym idzie, zbliża się kolejna fala głodu.


W każdej paczce jest 25 kg mąki kukurydzianej, 10 kg fasoli, 5 kg ryżu, 5 kg cukru, 2 kg orzeszków do sosu, 3 litry oleju, mydło do mycia i prania. Wartość paczki to około 150 zł. Jest to zapas jedzenia dla rodziny na około 2-3 tygodnie. 
Założyliśmy ZRZUTKĘ na ten cel. Pragnęlibyśmy wspomóc jeszcze 300 innych rodzin. 


Rok temu w czasie lockdownu wspaniale odpowiedzieliście na nasz apel i w podobny sposób pomogliśmy kilku tysiącom osób oraz opłaciliśmy pensje kilkuset bezrobotnym nauczycielom (z powodu zamkniętych szkół). Wasze wsparcie umożliwiło powrót do szkół po lockdownie 850 dzieciom, których rodziny straciły pracę.


Błogosławiony, czyj wzrok miłosierny, bo chlebem dzieli się z biednym” (Prz 22:9). 

Szczęście dzielenia się

Posted on Updated on

„Błogosławiony, czyj wzrok miłosierny, bo chlebem dzieli się z biednym” (Prz 22:9).

Nasza rola bycia pomostem pomiędzy Wami, drodzy Darczyńcy, a ubogimi ziemi ugandyjskiej, daje nam wiele radości. Wy posyłacie pieniądze, my dajemy naszą obecność tutaj i razem stajemy się odpowiedzią na modlitwy biednych. Jak na przykład ta kobieta na zdjęciu. Dowiedziałam się o niej „przypadkiem”, że jest bezdomna i mieszka w szopie u tzw. dobrych ludzi, którzy ją przygarnęli. Bóg dał mi współczucie do niej i kupiłam jej najlepsze produkty, jakich od wielu lat nie jadła oraz pościel, koc, środki czystości. Mogliśmy też opłacić jej leczenie.

Jesteśmy wdzięczni Bogu za Was – Polaków, którzy choć jesteście 6500 km od Ugandy – posyłacie swój dar miłości do ludzi, którzy tutaj cierpią w samotności. Prawdą jest, co powiedział Pan Jezus: „więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu” (Dz 20:35). Wierzymy, że i Wy macie radość i nagrodę od Boga, ilekroć dzielicie się potrzebującymi, czy to w Polsce, czy w Ugandzie, czy gdziekolwiek indziej na świecie.

Pani Mary, czyli życie seniorów w Ugandzie

Posted on

Jak wyobrażacie sobie swoje życie w wieku 75 lat? Ja widzę się w małym domku z ogródkiem, pełnym kwitnących różnokolorowych hortensji, otoczoną wnukami. Siedzę sobie na ławeczce w słoneczku, patrzę na ten obrazek i uśmiecham się – trochę do dzieciaków, a trochę do moich dobrych wspomnień, których nagromadziło się mnóstwo przez te wszystkie lata… Sielanka!

Ciekawe czy pani Karumba Mary wyobrażała sobie kiedyś, jak będzie wyglądało jej życie, kiedy osiągnie wiek 75 lat… Kiedy do niej trafiamy, siedzi przed chałupinką, która cud, że jeszcze stoi. Siedzi, bo nie ma już siły na nic innego. Jest osłabiona, bo od kilku dni nic nie jadła. Prosimy, żeby opowiedziała nam o sobie. I wtedy łzy zaczynają spływać po jej pomarszczonej zmęczonej twarzy. Zaczyna opowiadać, ale cały czas płacze – a my z nią…

Ma 75 lat. Mieszka zupełnie sama. W tym domku bliskim zawalenia, który nie należy do niej. Ziemia, na której stoi dom, też nie jest jej własnością. Dawno temu jej wujek pozwolił jej tutaj mieszkać, ale teraz jego dzieci mówią, że nie ma prawa tutaj być i chcą ją przepędzić. Kiedyś miała męża, dzieci… Było ich dziesięcioro, ale tylko pięcioro jeszcze żyje. Nie interesują się matką – są alkoholikami i interesują ich tylko oni sami. Wspomina, że jej życie było ciągłą walką – głównie o to, jak zapewnić byt rodzinie. Pamięta ciężką pracę w polach innych ludzi, głód i ciągłe zmartwienia. Mówi, że wytrwała tylko dzięki łasce Boga. Niedawno ktoś wdarł się do jej domu i chciał ją zabić – cudownie Bóg ją ocalił. Ale nie chce już dłużej żyć… Choruje na nadciśnienie, dokucza jej noga. Musi przemierzać daleką drogę po wodę i szukając roślin, które mogłaby zjeść. Nie ma już na to siły… Nie ma gdzie pójść…

Wybudowanie małego domku, który nie groziłby zawaleniem, na niewielkim kawałku ziemi, którą pani Mary mogłaby uprawiać i nie głodować, to koszt ok. 4500 zł. Tylko tyle będzie kosztować przywrócenie jej godności w ostatnich latach życia. Mimo tych trudnych przeżyć, pani Mary wie, że Bóg się o nią troszczy. Ale przecież Bóg działa w różny sposób. Wierzymy, że nie trafiliśmy do pani Mary przypadkiem – tylko dlatego, że pokierował nas tam On, żebyśmy mogli Wam opowiedzieć tę historię. Jeżeli kogoś Bóg pobudza do pomocy pani Mary, prosimy o wpłaty na konto:

Fundacja MisjAfryka
ul. Brzozowa 19a
43-340 Kozy

PKO BP 82 1020 1433 0000 1102 0187 0328

z dopiskiem „POMOC DLA KARUMBA MARY”. Wspólnie możemy pomóc 🙂 Dziękujemy.

Pani Mary nie jest jedynym takim przypadkiem w Ugandzie – jest przykładem tego, jak często żyją seniorzy w tym kraju. System emerytalny tam nie istnieje – jedynym zabezpieczeniem na starość są dzieci, które powinny zająć się rodzicami. Ale z różnych powodów, dość często zdarza się, że dzieci zostawiają rodziców i spotyka ich taki los, jak panią Mary.

Bądźmy wdzięczni Bogu za to, co mamy i dzielmy się z innymi tym, czym On nas obdarował…

Szkoła w Kasesenge

Posted on Updated on

Jaka to radość zbudować szkołę w miejscowości, gdzie nie ma szkoły i gdzie dzieci mają kilka kilometrów w jedną stronę do szkoły! Z tego powodu wiele dzieci z tej okolicy w ogóle nie chodziło do szkoły. Szkoła została zbudowana obok kościoła. Oni od lat modlili się o szkołę! Cieszymy się, że Pan Bóg nas – Polaków – tam posłał, jako odpowiedź na modlitwę wielu ludzi z tej okolicy.

Jak tylko prezydent zniesie lockdown, szkoła zapełni się szczęśliwymi uczniami! Dziękujemy za przyłączenie się do tej wizji! Koszt tej szkoły (80 m2) to około 30 tys zł.

Przepustka w czasie lockdown

Posted on Updated on

Ten lockdown jest bardzo uciążliwy dla nas i dla wielu innych ludzi. Na podróżowanie trzeba mieć specjalną przepustkę. Nawet na wyjazd do szpitala do innego dystryktu trzeba mieć przepustkę.

Ostatnio zabieraliśmy kilka chorych osób do szpitali.

Przykro jest widzieć jak cierpią, gdy często wystarczy kilkaset złotych, by im pomóc.

Dziękujemy Wam bardzo za Waszą wrażliwość na potrzeby tych ubogich ludzi w Ugandzie!

Na każdy wyjazd trzeba mieć jednorazową przepustkę.

Ja otrzymałam przepustkę na cały czas lockdownu do bezproblemowego przemieszczania się do naszych szkół, uczniów i osób, którym pomagamy. To wielkie ułatwienie dla nas, gdy również często musimy być w biurach Dystryktu i na policji z powodu problemów i nękania, których doświadczamy od stycznia. Dzięki Bogu powoli sytuacja się uspokaja, choć nadal jest wiele wyzwań.

Pamiętajcie o nas w modlitwach!





Nauczanie domowe w czasie lockdownu

Posted on Updated on

Wielu uczniów płakało, odjeżdżając ze szkół do domu, z powodu ogłoszonej narodowej kwarantanny. Niektórzy tracą nadzieję, że dokończą szkołę. Pandemia odcisnęła piętno na ich życiu. Dzieci poniżej 10. roku życia nie wróciły do szkół od roku! Wielu nastolatków nie wróciło w tym roku do szkół z powodu utraty pracy przez rodziców. Tak wygląda sytuacja ugandyjskich uczniów…

W obliczu tych wszystkich wydarzeń postanowiliśmy wprowadzić nauczanie domowe niektórych z naszych uczniów, aby podtrzymać ich nadzieję. Nauczyciele odwiedzają ich w domach, co w Ugandzie jest wielkim wyzwaniem. Podróżowanie na motorze w kurzu i w deszczu, przez drogi w buszu… Ale nasi nauczyciele chętnie podjęli się tego trudu dla dobra tych młodych ludzi.

Oczywiście jest to też bardzo kosztowne. Na kontynuowanie programu dla 35 uczniów potrzebujemy 7 tys. zł miesięcznie (wypożyczenie motorów, paliwo, doładowanie telefonów, żywienie uczniów i nauczycieli w miejscu zbiórek, dojazdy uczniów do miejsc zbiórek, itd.). A mamy pod opieką ponad 350 uczniów. Koszt jednorazowego dojazdu do ucznia to ok. 30 zł.

Wzmocnijmy nadzieję w uczniach! Pomóżmy.

Fundacja MisjAfryka
ul. Brzozowa 19a
43-340 Kozy

PKO BP 82 1020 1433 0000 1102 0187 0328

tytuł wpłaty: „NAUCZANIE DOMOWE W CZASIE LOCKDOWNU„.

Dziękujemy, że jesteście z nami i dzięki Wam możemy pomagać.